Przekaz wizualny jest częścią naszego codziennego życia, co do tego nikt nie ma chyba wątpliwości. Niemal każdy z nas dysponuje dziś wysokiej klasy aparatem fotograficznym (za pomocą smartfona można przecież robić zdjęcia dobrej jakości), ale też darmowe oprogramowanie, które pozwala edytować obraz. Między filtrami w telefonie, na Instagramie i innych portalach (nawet na LinkedIn!) a np. Canvą, każdy z nas może proste zdjęcie przerobić w dowolny sposób.

 

Rekruterzy muszą jednak budować komunikację wizualną w szczególny sposób. Na niewiele zda się tu inspiracja płynąca na przykład z marketingu. Podobnie jak w innych dziedzinach EB, budowanie pozytywnego wizerunku który nie będzie miał odzwierciedlenia w realiach jest bezcelowe, a może nawet prowadzić do skutków odwrotnych od zamierzonych.

 

PRZYKŁAD: Kandydat przychodzi na rozmowę rekrutacyjną, ale nie jest w stanie rozpoznać nas ze zdjęcia. Dysonans poznawczy prowadzi do powstania negatywnych emocji, nawet jeśli nie do końca zdajemy sobie z nich sprawę. Podobnie sytuacja przedstawia się w wypadku odwrotnym. Podświadomie odnosimy wrażenie, że druga strona nie jest godna zaufania.

 

Dlatego wykorzystując komunikację wizualną, tak jak we wszystkich pozostałych przypadkach, rekruterzy, EB-owcy i HR-owcy powinni budować przekaz autentyczny.

 

Jak budować autentyczny przekaz wizualny?

 

Po pierwsze zdjęcia powinny być wykonywane w sposób naturalny. Możemy dążyć do zdobycia jak najlepszego ujęcia, ale nie powinniśmy poprawiać samego zdjęcia ani jego przedmiotu. Przykładowo wykonując portret powinniśmy upiąć włosy tak jak to zazwyczaj robimy, nie powinniśmy wykonywać specjalnego makijażu, ubranie również powinno być czymś, co normalnie założymy.

Po drugie powinniśmy zidentyfikować emocję, która ma towarzyszyć przekazowi. Nie można jej narzucić, trzeba odnaleźć ją w obiekcie fotografii – przykładowo tworząc portret możemy tą samą osobę oddać na wiele sposobów. Znajdźmy w niej to coś, dajmy sobie czas, żeby to dostrzec. Bardzo często możemy to zrobić dzięki rozmowie, prowadząc ją w sposób naturalny neutralizujemy działanie aparatu fotograficznego (standardowo ludzie się spinają przed obiektywem).

Po trzecie nie powinniśmy robić zdjęć po to tylko, by je robić. Przekaz wizualny musi wnosić coś do komunikatu. Jego brak może też być znaczący. Pamiętajmy, że na przykład brak zdjęcia w CV może być zupełnie naturalnym wyborem (tu wiele zależy od branży i kraju), ale już na przykład brak zdjęcia profilowego na LinkedIn ma zupełnie inny wydźwięk.

 

Nasz własny obraz budujemy w oparciu o profil – te kilka zdań, które przeczyta kandydat, elementy graficzne jakie zauważy. Zdjęcie może więc mieć ogromny wpływ na pracę rekrutera i response rate. Pamiętajmy, że nie chodzi o zdjęcie wymuskane i piękne, ale autentyczne, takie, które da drugiej stronie poczuć że ma do czynienia z człowiekiem.

Podsumowanie dyskusji z #ROCday Kraków 2018

Ten wpis stanowi podsumowanie dyskusji na temat budowania autentycznego przekazu za pomocą komunikacji wizualnej, którą poprowadził Sebastian Przybylski z Podgórskiego Domu Fotografii. Dyskusja była częścią ścieżki “inspiracje”, która przybliża uczestnikom tematy ważne w rekrutacji, ale niekoniecznie bezpośrednio z nią związane.

WYDARZENIE #ROCDAY KRAKÓW ZORGANIZOWALIŚMY DZIĘKI WSPARCIU: